Andrzejki - osiedlowy dom kultury
Na Andrzejkach warto było się zawsze w naszym osiedlowym domu kultury pobawić. Organizatorzy przygotowywali zawsze coś fajnego. Oprócz tego, co zwykle w Andrzejki się robi, czyli tańców, picia i wróżb, zawsze było coś ekstra. W zeszłym roku po północy odbył się ponad dwugodzinny kabareton, z Daukszewiczem i Piaseckim w roli głównych atrakcji tego wieczoru. I ludzie z tej niespodzianki byli tak zadowoleni, że w tym roku biletów na
Andrzejki nie było już na koniec września. Nam z Jolką udało się zarezerwować miejsca w ostatnim momencie, bo nasz znajomy dowiedział się, że prawie wszystko już zabukowane i nam o tym powiedział. Cieszę się, że w tej zabawie uczestniczyliśmy, bo było naprawdę fantastycznie. Jedzenie pierwsza klasa - takie kotlety z serem i pieczarkami to tylko moja żona robi, a jednak tamtym kucharzom wyszły podobne. Picia było pod dostatkiem i można się było urżnąć do nieprzytomności, ale wszyscy używali napitków z umiarem. Gwiazdą programu był znany iluzjonista, który też oprócz pokazu prowadził wieczór wróżb. Ta impreza była po prostu perfekcyjna.