Szklarska - Wspomnienia z obozu narciarskiego w Szklarskiej
Pracuję w firmie w nizinnej części Polski. W okolicy trudno znaleźć porządne wzniesienie z którego można by pozjeżdżać na nartach, więc gdy szef firmy zaproponował wyjazd do Szklarskiej Poręby na narty szybko skrzyknęła się grupa osób chętnych na ten wyjazd. Szef załatwił transport i zarezerwował noclegi, do nas należało zabrać ze sobą sprzęt i dobry humor. Dla własnego użytku nazwaliśmy ten wyjazd obóz narciarski w Szklarskiej Porębie , poprzez tę nazwę chcieliśmy się poczuć trochę młodsi. Szklarska Poręba wyglądała ślicznie, cała ubrana w puchową, białą pierzynkę. Nasz obóz był trafiony w dziesiątkę, pogoda wymarzona, stoki przygotowane bardzo dobrze, szaleliśmy na śniegu codziennie tak długo jak to było możliwe.
Szklarska Poręba nas nie zawiodła, aż szkoda nam było wracać, gdy już przyszedł na to czas. Pozostało nam tylko mieć nadzieję, że za rok nasz szef zorganizuje podobny wyjazd.
Związane: